piątek, 9 listopada 2012

Artykuł o depresji


Czytam artykuł o depresji (Korzenie depresji, Psychologia dziś, nr 1/2012, autorzy: Paul W. Andrews i J. Anderson Thomson). Według autorów depresja być może nie jest zaburzeniem, a „formą adaptacji”, która przynosi nam oprócz cierpienia  wiele korzyści. „W depresji umysł staje się bardziej analityczny i skoncentrowany – a są to właściwości bardzo przydatne w rozwiązywaniu złożonych problemów, które prawdopodobnie przyczyniły się do zachorowania.”  Objaśniają to dalej na tej zasadzie: człowiek, który zmaga się z depresją, myśli w kółko o swoich problemach, analizuje je, rozbiera na mniejsze kawałki – nazywa się to ruminacjami. Taka analiza może być właśnie przydatna, a na dowód tego, że taki epizod depresyjny jest formą adaptacji organizmu, autorzy opisują działanie receptora 5HT1A. Receptor ten wiąże serotoninę, co powoduje depresję i jednocześnie „zaopatruje neurony w paliwo”, wzbudza je i przez to takie ruminacje mogą trwać nieprzerwanie.
Ja się z tym wszystkim nie mogę zgodzić, bo znam ruminacje z moich przygód z nerwicą natręctw i nie wydaje mi się, żeby było w nich cokolwiek produktywnego. Myślenie w kółko o tym, czy dałam komuś wystarczająco dużo pieniędzy albo czy zamknęłam drzwi, do niczego nie prowadzi. Chyba że ruminacje, których ja doświadczam są typowe tylko dla nerwicy natręctw. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz